LOL24 > Dowcipy > Wice śląskie

Wice śląskie

  • Masztalski wyłowił złotą rybkę.
    - Spełnia trzy życzenia całej twojej rodziny!
    Masztalski wciepoł złotą rybkę do wody. Przyszoł do dom, zwołał żonę i dzieci.
    - Wiecie, złowiłech złotą rybkę i mi pedziała, co spełni trzy nasze życzenia...
    Córka Masztalskiego, podskoczywszy z uciechy, krzyknęła:
    - Chciałabych jeża!... Do rzyci z takim jeżem...! Aua, wyciągnijcie mi tego jeża!...

    4 lata temu przez Sibepong ¬ skomentuj60% 115

  • Masztalski miał wypadek w kopalni i leży w szpitalu, podłączony do różnych urządzeń. Wpada Maryjka i siadając na brzegu łóżka, lamentuje:
    - Co ci to chiopeczku? Takiś ty borok! Cierpisz, ja?
    Masztalski rusza kilka razy ustami i pokazuje coś ręką.
    - Co to - lamentuje baba dalej - napisać mi coś chcesz? mosz tu kartka i ołówek.
    Masztalski pisze coś i zamyka oczy.
    - Tak żech bez chłopa została! - lamentuje baba i wzrok jej zatrzymuje się na zapisanej kartce:
    "Maryjko, pieronie, bier ta swoja rzyć z tej rury, bo dychać nie moga".

    4 lata temu przez Kanter ¬ skomentuj67% 138

  • Masztalski i Ecik słuchają opowieści Zygusia Materzoka o jego przygodzie w dżungli.
    - Patrzą, a przede mną pieronowo wielki boa! Struchlałech ze strachu. A tu ci wychodzi fakir. Ino gwizdnął i boa zniknął.
    - To jeszcze nic - wtrącił Ecik. - Moja staro miała takiego boa i poszli my na dancing. Przewiesiła boa przez krzesło i nikt nie gwizdnął, a boa zniknął...

    4 lata temu przez hipe ¬ skomentuj60% 115

  • Statek płynący do Argentyny zatonął na oceanie. Masztalski ledwie żywy wylądował na bezludnej wyspie. Siedzi tam rok, drugi, trzeci... siódmy. Nagle widzi statek! Macha, krzyczy, wreszcie dostrzega płynącą w jego kierunkti łódź. Łódź dobija do brzegu i wysiada z niej niezwykle seksowna dziewczyna w stroju bikini.
    - Toś ty jest Masztalski? - pyta.
    - Ja, to jo!
    - I wiela lot już tu siedzisz?
    - Siedem.
    - To musisz być pieronem spragniony? - mówi zalotnie dziewczyna.
    Masztalski ożywia się nagle:
    - Nie godej, mosz piwo?!

    4 lata temu przez Kinemic ¬ skomentuj60% 115

  • Statek wpływa do macierzystego portu. W kajucie trzech marynarzy szykuje się do wyjścia na ląd.
    - Wejdę do domu, zmieniam ubranie - mówi pierwszy - i zaraz lece się zabawić.
    - A ja - dodaje drugi - dzwonię zaraz do dziewczyny i pohulamy zdrowo.
    - Mnie też czeka zabawa - zwierza się Masztalski. - Podejdę do drzwi, zadzwonię, a potem szybko polecę pod okno.
    Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebych jakiemuś gachowi po gębie nie doł.

    4 lata temu przez Dynamax ¬ skomentuj60% 115

  • - Czamuś ani roz nie napisoł do mnie ze wczasów? - wymawia Ecik Masztalskiemu.
    - Nie miołech twojego adresu.
    - Toś nie mógł napisać, żebych ci go posłoł?
    - Widzisz, nie przyszło mi to do głowy!

    4 lata temu przez Sibepong ¬ skomentuj60% 115

  • Maryjka do Masztalskiego:
    - Wejrzyj się ino. Ten helikopter już od godziny wisi w powietrzu.
    - Pewnie skończyła mu się benzyna.

    4 lata temu przez Yeatos ¬ skomentuj50% 92

  • - Tato - pyta syn Masztalskiego - co to jest hipopotam?
    - To jest taka zwariowana ryba.
    - Ryba? Przecież on żyje na lądzie.
    - Na tym właśnie polega jej wariactwo.

    4 lata temu przez Touchox ¬ skomentuj60% 115

1 2 3 4 5 6 7 ... 13

Polub nas