Humor > Dowcipy > Stirlitz

Stirlitz

  • Stirlitz szedł ulicą, kiedy z tyłu rozległy się strzały i tupot podkutych butów.
    - To koniec - pomyślał Stirlitz wkładając rękę do prawej kieszeni spodni.
    Tak, to był koniec. Pistolet nosił w lewej.

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 38% 8
  • Gdy Stirlitz szedł korytarzem, oczom jego ukazało się ogłoszenie o czynie społecznym.
    - Wpadłem - pomyślał. Skierował się w kierunku gabinetu Mullera.
    - Gratuluje poczucia humoru - powiedział - Tak jestem agentem sowieckim!
    - Dobra, dobra Stirlitz... Odmaszerować!
    Po chwili Muller wykręcił numer Kaltenbrunerra.
    - Czego to nie wymyśli nasz poczciwy Stirlitz, rzekł ze śmiechem - żeby się wykręcić od roboty...

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 50% 4
  • W kawiarni "Elefant" Stirlitz miał się spotkać z łącznikiem. Nie ustalono niestety żadnego znaku rozpoznawczego.
    Na szczęście łącznikowi zwisały spod marynarki szelki spadochronu.

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 50% 4
  • Naprzeciw Stirlitza szły trzy umalowane kobiety.
    - Kur.y - pomyślał Stirlitz.
    - Pułkownik Isajew - pomyślały prostytutki.

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 50% 4
  • Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci.
    Od ukradka dzieci puchły i umierały.

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 50% 4
  • Stirlitz zobaczył jak banda wyrostków pompuje kota benzyną. Kot wyrwał się, przebiegł kilka metrów i upadł.
    - Widocznie benzyna się skończyła - pomyślał Stirlitz.

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 50% 4
  • Stirlitz, spacerując nad brzegiem jeziora, ujrzał ludzi z wędkami.
    - Wędkarze - pomyślał Stirlitz.
    - Pułkownik Isajew - pomyśleli wędkarze.

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 50% 4
  • Stirlitz spacerował po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle poślizgnął się, upadł i tylko cudem zahaczył o wystający gzyms, unikając upadku z dużej wysokości. Następnego dnia cud posiniał i obrzękł.

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 50% 4

1 2 3 4 5Dalej

Polub nas