O małżeństwie - str 3

  • Mąż w delegacji

    Mąż niby w delegacji więc żona zaprosiła kochanka, a tu nagle klucz w zamku słyszy...
    Niewiele myśląc, mówi do faceta:
    -Stań na środku, tak jak jesteś - goły, a ja powiem staremu, że taką statuę kupiłam.
    Mąż wchodzi rozgląda się i pyta:
    -A to co?!
    -No... kupiłam taką statuę, znajomi też mają, teraz taka moda...
    Mąż machnął ręką i poszedł spać. Żona też. W środku nocy mąż wstaje, idzie do kuchni, wyciąga chleb, smaruje masłem, kładzie szyneczkę, serek, ogóreczka... podchodzi do statui i wręcza wszystko ze słowami:
    -Masz, ja tak u Kowalskiej trzy dni stałem, żeby choć, cholera pić dała...

    100% 9
  • Zaraz się zacznie

    Mąż wrócił do domu. Zdjął buty, usiadł w fotelu i włączył TV.
    Po chwili woła:
    - Przynieś mi piwo bo zaraz się zacznie!
    Zona mruknęła coś pod nosem, ale piwo przyniosła. Wypił i woła:
    - Przynieś mi jeszcze piwo zanim się zacznie.
    Żona lekko poddenerwowana, przynosi drugie piwo. Mąż wypija piwo:
    - Przynieś mi nastepne piwo bo już, już za momencik może się zacząć!
    Żona na to:
    - O nie! Wracasz z pracy, nie mówisz nawet "dzien dobry", siadasz w fotelu, włączasz telewizor i tylko pijesz piwo! A ja? Co ja mam za życie?? Wracam do domu i muszę gotować, sprzątać, prać, zajmować się dziećmi, robię tysiąc innych rzeczy i jeszcze mam ci piwo przynosić...?!

    Wtedy słychać glos z fotela:
    * No i k*rwa zaczęło sie...

    92% 12
  • Drań

    Żona opowiada mężowi historyjkę. Mąż zainteresował się:
    - Czy ty czasem nie zmyślasz, kochanie?
    Żona:
    - Ja zmyślam? To znaczy, chcesz powiedzieć, że mówię nieprawdę? Mówię nieprawdę - znaczy łżę. Jest takie powiedzenie - "łżesz jak pies". Draniu! Nazwałeś mnie suką?!

    93% 14
  • Zakupy

    Wraca Anna do domu i pyta mężczyzny.
    - Co mi dziś kupiłeś?
    - Nic
    - Ale wczoraj też mi nic nie kupiłeś...
    - Tak, robiłem zakupy na dwa dni

    60% 10
  • Kochanie zjesz kanapki z pasztetem?

    Kochanie zjesz kanapki z pasztetem?
    - Nie, dziękuję zjem w salonie.

    100% 6
  • Małżeństwo w ZOO

    Małżeństwo wybrało się do zoo.
    Zatrzymali się przy pawianach i karmią je.
    Jeden z pawianów zaczyna ciągnąć żoną za ubranie.
    Aż w końcu trafiła do jego wybiegu i zaczął ją rozbierać.
    - Zrobił byś coś !- krzyczy
    - To teraz jemu powiedz, że Ciebie głowa boli

    90% 10
  • Przed ślubem, a po ślubie.

    Przed ślubem para młoda spotyka się:
    Ona - Cześć!
    On - No nareszcie, już tak długo czekam.
    Ona - Może chcesz żebym poszła?
    On - Nie! Co Ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
    Ona - Kochasz mnie?
    On - Oczywiście, o każdej porze dnia i nocy.
    Ona - Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
    On - Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
    Ona - Chcesz mnie pocałować?
    On - Tak, za każdym razem i przy każdej okazji.
    Ona - Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
    On - Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem.
    Ona - Czy mogę Ci zaufać?
    On - Tak.
    Ona - Kochanie.
    Po ślubie:
    Czytajcie od dołu...

    97% 35
  • Lody

    Pan młody wchodzi do kościoła i zajmuje swoje miejsce tuż przy
    ołtarzu. Siedzący za nim drużba zauważa na jego twarzy ogromy
    uśmiech.
    - Co się stało kolego? Wiem, że cieszysz się że zaraz weźmiesz ślub
    ale wyglądasz taki szczęśliwy i jakiś nawet podniecony...
    Pan młody odpowiada:
    - Jak tu nie być szczęśliwy... przed chwilą miałem najlepsze
    obciąganko w życiu, a zrobiła je kobieta, z którą zaraz się żenię.
    Po chwili do kościoła wchodzi panna młoda uśmiechnięta i widocznie
    szczęśliwa.
    - O co chodzi? Nie wiedziałam że tak bardzo się cieszysz z tego
    ślubu - pyta zdziwiona druhna.
    - Jak tu się nie cieszyć... właśnie przed chwilą zrobiłam
    ostatniego loda w życiu!

    93% 27