Mądrość blondynki

Przychodzi blondynka do banku i prosi o kredyt na miesiąc. Urzędnik pyta, ile chce i jakie ma zabezpieczenie. Blondynka chce 35 tysięcy złotych na wyjazd na wakacje. W ramach zabezpieczenia zostawi swoje Lamborgini.
Urzędnik, węsząc dobry interes, daje jej kredyt i zabiera samochód. Po miesiącu blondynka wraca, oddaje 35 tysięcy i 14 zł odsetek. Odbiera samochód.
Zdziwiony urzędnik mówi, że sprawdzili ją i okazuje się, że ma konto w ich banku na 3 miliony dolarów, więc dlaczego brała kredyt.
Na to blondynka odpowiada: A gdzie ja bym znalazła płatny parking na miesiąc za 14 złotych?

402 czyt.
12195100% 26
Kaneki

Kaneki opublikowała dowcip w kategorii o blondynce ·

Dodaj komentarz