Humor > Dowcipy > O seksie

O seksie

  • Przychodzi facet do sex shopu z zamiarem kupienia gumowej lalki.
    - Chciałby pan mężczyznę czy kobietę?
    - Kobietę poproszę.
    - Czarną czy białą?
    - Białą.
    - Chrześcijankę czy muzułmankę?
    To pytanie zbiło faceta z tropu:
    - A co to ma do rzeczy? Przecież to tylko gumowa lalka!
    - Muzułmanki czasem wybuchają...

    16 Sty 2012 przez redakcja ¬ skomentuj 92% 59
  • Dziewczyna mówi do chłopaka:
    - Za pół godziny wracają moi rodzice!!!
    Na to chłopak odpowiada:
    - No to co, przecierz my nic takiego nie robimy?!
    No właśnie, a czas ucieka!!! - odpowiada dziewczyna.

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 85% 13
  • Pewien dżentelmen odwiedził seksuologa i prosi go o radę w następującej
    sprawie:
    - Od 7 miesięcy moja małżonka straciła zupełnie zainteresowanie do seksu
    ze mną... co mam robić?
    - Drogi panie, najlepszym rozwiązaniem będzie, gdy pańska małżonka mnie
    odwiedzi, proszę ją skłonić do wizyty u mnie.
    Po kilku dniach małżonka przychodzi do seksuologa i w końcu wyznaje
    prawdę:
    - Panie doktorze, od 7 miesięcy mam świetnie płatną pracę i aby się nie
    spóźnić, muszę się codziennie w ostatniej chwili decydować na taksówkę.
    Gdy dojeżdżam do celu, stwierdzam, że nie mam pieniędzy i wtedy
    taksówkarz mówi: Droga Pani albo zaraz dzwonię po policję albo... no wie
    Pani....
    No i muszę z nim na szybko zrobić numerek a to z kolei powoduje, że się
    spóźniam do pracy a wtedy mój szef mówi: Droga Pani albo wpiszę Pani zaraz
    naganę za to ciągłe spóźnianie albo... no wie pani...., No i z nim też
    numerek, czasem dwa. To powoduje, że wychodzę późno do domu i aby zdążyć
    mojemu mężowi przygotować na czas obiad muszę wziąć taxi i historia się
    znowu powtarza....
    Tak więc sam pan rozumie, że nie mam już ochoty na seks z mężem prawda??
    - Oczywiście proszę Pani- potwierdza doktor - i moja rada jest taka: ALBO
    OPOWIEM TO WSZYSTKO PANI MĘŻOWI ALBO.... NO WIE PANI

    2 lata temu przez she ¬ skomentuj 71% 21
  • Wraca mąż z pracy do domu, otwiera mu żonka (typ blondynki), podaje kapcie, obiad, potem piwko i gazetka, włącza telewizor z ulubionym kanałem sportowym i nic nie mówiąc wychodzi do kuchni (do swoich kobiecych, domowych obowiązków). I tak jest co dzień od ślubu.
    Jednak tego dnia żona przerywa swoje czynności, wpada do pokoju i pyta:
    - Kochanie powiedz mi co to jest "konsternacja".
    Mąż leniwie składajac gazetę z lekkim wkurzeniem, że mu się przerywa, odpowiada:
    - Widzisz kochanie, gdybyś to ty wróciła wcześniej do domu po pracy, a ja tu z inną kobietą..., to u ciebie właśnie wtedy wystąpiła by konsternacja.
    - Ahaaa.... i wróciła do swoich czynności.
    Jednak po dziesięciu minutach wpada ponownie i pyta:
    - To znaczy, że gdybyś Ty wrócił wcześniej do domu, a ja tu z innym mężczyzną...?
    - Nie, nie, nie kochanie! Ty nie myl kurestwa z konsternacją!!

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 71% 14
  • Na plaży nudystów:
    - Pani mi się bardzo podoba.
    - Tak, widzę to...

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 75% 8
  • Przyjechała z Ameryki kobitka do Francji i postanowiła zabawić się na całego. Wsiada do taxi i pyta gościa, gdzie jest najbardziej rozrywkowy lokal. Faceta mówi, że chętnie ją do takiego zabierze. Kobitka pyta, czy na pewno lokal jest najlepszy. Taksiarz odpowiada że wszystkie paryżanki tam jeżdżą. W lokalu nic ciekawego bar, scena parę koślawych stolików, ale w cholerę kobiet. Wszystkie siedzą sączą drinki i na coś czekają. Po paru godzinach kobitka znudzona jak diabli stwierdza że wychodzi; ale w tym momencie wychodzi na scenę prezenter i zapowiada numer który wykona Pepee. Wszystkie babki w klubie zrywają się na równe nogi i lecą pod scenę. Zaciekawiona kobitka też tam podchodzi; na scenę wychodzi facio chudy, z podkrążonymi oczami z krzesełkiem w ręku; rozlegają się oklaski i w ogóle jest głośno. Kobitka patrzy ponuro. Facio stawia krzesełko, wyciąga z kieszeni orzech włoski i kładzie go na krześle, następnie wyciąga ze spodni fiuta; przymierza się nim do orzecha i wali w niego cisem karate. Orzech rozpryskuje się na drobne kawałki kobita jest zafascynowana. Wraca do domu i opowiada o tym wszystkim znajomym.
    Po 30 latach postanawia jeszcze raz ujrzeć tego typu numer. Jedzie do Francji, do klubu i czeka. Wychodzi prezenter i zapowiada Pepee. Kobitka zdziwiona, jak to, przecież to chyba nie ten sam facio, byłby już strasznie stary. Czeka i widzi tego samego gościa to samo krzesło, tylko w drugim ręku orzech kokosowy. Kobitka w szoku. Pepee robi ten sam numer z kokosem i idzie za kulisy. Kobitka nie wytrzymuje, kupuje kwiaty, flachę i leci za kulisy. Spotyka się z Pepee i pyta:
    - Jak pan to zrobił, 30 lat temu byłam i pan rozbijał orzechy włoskie, a teraz kokos?!! Ile to lat pan trenował i jak pan to robi?!!! Pytań nie było końca.
    Na to Pepee odpowiada:
    - Kochana, to już nie te oczy...

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 71% 7
  • Pewien gość chciał polować na białe niedźwiedzie, kupił sobie giwerę oraz cały osprzęt i wybrał się na Alaskę. Chodzi po tej Alasce, patrzy, coś się w krzakach poruszało wypalił w te krzaki, idzie zobaczyć co upolował, a tu nagle nadszedł niedźwiedź i mówi:
    - Słuchaj, stary, tu jest ciężkie prawo alaskańskie, kto nie trafi zwierzaka musi ciągnąć druta!
    Gość się wkurzył, ale co było począć - zrobił niedźwiedziowi laskę, ale przysiągł że w następny sezon kupi sobie lepszy sprzęt i tego niedźwiedzia upoluje, no ale sprawa powtórzyła się i tak kilka razy. Aż pewnego razu gdy znowu mu się nie udało ustrzelić niedźwiedzia, ten podszedł do niego i powiedział:
    - Wiesz co, stary, ty tu chyba nie przyjeżdżasz polować...

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 71% 7
  • Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
    - Wiesz, jaka sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
    Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
    - Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc.
    - No problem, mówi tamten.
    Po miesiącu spotykają się.
    - I jak ?
    - Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś:
    - W łóżku nie jest lepsza od twojej żony.

    3 lata temu przez redakcja ¬ skomentuj 71% 7

1 2 3 4 5 6 7 8 9Dalej

Polub nas